AgileX COBOT Magic
AgileX Robotics · China · 2024
Komercyjna wersja stanfordzkiego Mobile ALOHA: cztery ramiona, trzy kamery i podwozie TRACER, sprzedawana jako gotowe stanowisko do zbierania danych o manipulacji dwuręcznej.
COBOT Magic to przykład na to, jak robot z uczelni staje się pozycją w katalogu sprzedaży. Mobile ALOHA — system teleoperacji całego ciała i zbierania danych opublikowany przez Zipenga Fu, Tony'ego Z. Zhao i Chelseę Finn z Uniwersytetu Stanforda — powstał jako otwarta konstrukcja, którą każde laboratorium mogło odtworzyć. AgileX odtworzył ją i wystawił na sprzedaż. Sprzęt trzyma się oryginalnego przepisu. Cztery lekkie ramiona o sześciu osiach pracują w dwóch parach: operator prowadzi ręką dwa ramiona wiodące, a dwa ramiona wykonawcze powtarzają ten ruch na prawdziwym zadaniu, dzięki czemu każdy pokaz zapisuje się jako zsynchronizowane dane o położeniu przegubów. Pracę obserwują trzy kamery — po jednej na każdym nadgarstku plus kamera głębi Orbbec Dabai patrząca z góry — i to właśnie ten obraz karmi modele uczone przez naśladowanie. Całość jedzie na podwoziu AgileX TRACER, tej samej różnicowej bazie do wnętrz, którą firma sprzedaje osobno, więc zestaw może jeździć za człowiekiem po pomieszczeniu, zamiast stać przykręcony do stołu. Rysunek konfiguracyjny producenta podaje ramę o długości 1074 mm, szerokości 700 mm i wysokości 1136 mm, z prześwitem 154 mm, a promienie robocze ramion oznacza jako R264 mm i R253 mm — to ramiona o krótkim zasięgu, policzone na pracę wielkości blatu stołu, a nie na sięganie przez pokój. W wyposażeniu standardowym są też koncentrator USB na 12 V, listwa zasilająca z czterema gniazdami i wykonany na zamówienie stelaż ALOHA; jako opcje wymieniono układ inercyjny i wyświetlacz 11,6 cala w rozdzielczości 1080p. Producent nie obiecuje nowatorstwa, tylko rachunek ekonomiczny: mocniejsze ramiona i wydajniejszy komputer przemysłowy niż w konstrukcji wzorcowej, przy niższym koszcie, z gotowym kodem Mobile ALOHA i środowiskiem symulacyjnym do treningu, zanim robot czegokolwiek dotknie. Pokazywane zadania to te, które rozsławiła praca ze Stanforda: nalewanie, otwieranie pojemników, podlewanie kwiatów, ugotowanie prostego posiłku, sprzątanie przedmiotów. Brakuje wciąż ceny i masy: strona produktu odsyła kupujących do adresu handlowego, a karta konfiguracji przy większości elementów pisze „wykonanie na zamówienie”, co przy stanowisku badawczym zamawianym pod konkretny projekt jest normą.
▸Wideo
Brak materiałów wideo.
▸Recenzje
Brak recenzji. Bądź pierwszy!