© Leju Robotics, materiały producenta
Leju ROBAN 2
Leju Robotics (乐聚机器人) · China · 2025
Średniej wielkości humanoid dwunożny sprzedawany jako platforma dydaktyczna: cztery konfiguracje od 23 do 45 stopni swobody, w których lidar, kamera głębi i moduł 117 TOPS są opcją, a nie standardem.
ROBAN 2 to druga generacja średniej wielkości dwunoga Leju Robotics i maszyna, którą firma sprzedaje szkołom, a nie fabrykom. Producent opisuje ją wprost jako platformę dydaktyczno-rozwojową dla ucieleśnionej sztucznej inteligencji, przeznaczoną dla całego łańcucha kształcenia — od szkół zawodowych przez studia licencjackie po magisterskie — i publikuje obok niej program zajęć: sterowanie ruchem (kinematyka, planowanie chodu, sterowanie uczeniem ze wzmocnieniem), percepcja (widzenie komputerowe, fuzja multimodalna, SLAM) oraz ucieleśniona inteligencja pośrodku, tam gdzie oba nurty się spotykają. Produkt wart jest uważnej lektury dlatego, że to nie jeden robot, tylko cztery. Firmowa karta porównawcza wymienia wersję „zwinną” oraz zaawansowane A, B i C, a różnica między najtańszą a najdroższą nie jest kosmetyczna. Wersja zwinna ma 23 stopnie swobody, bierne dłonie pięciopalczaste, żadnego lidaru, żadnej kamery i żadnego modułu wysokiej mocy obliczeniowej — i konsekwentnie jest jedyną, która nie obsługuje autonomicznej lokalizacji i nawigacji. Zaawansowana A dokłada do tych samych 23 przegubów lidar, kamerę głębi i moduł 117 TOPS. Zaawansowana B zachowuje ten zestaw czujników, ale zamienia dłonie na chwytak dwupalczasty i zyskuje dwa przeguby, do 25. Zaawansowana C jest tą poważną: 45 stopni swobody i naprawdę zręczne dłonie pięciopalczaste. Reszta jest wspólna dla wszystkich czterech: układ RK3588 jako podstawowy moduł obliczeniowy, akumulatory wymieniane na gorąco — dwa — kontroler do gier w zestawie, odpowiadanie na pytania dużym modelem oraz wsparcie dla programowania i dalszego rozwijania. Opisy na firmowym schemacie równie dużo mówią o docelowym użytkowniku: przycisk awaryjnego zatrzymania na plecach, programowalna taśma LED, mikrofony bezprzewodowe i korpus reklamowany jako odporny na upadki — czyli dokładnie to, czego robot potrzebuje, gdy cała sala uczy się dopiero, jak zmusić go do chodzenia. Strona programowa jest jak na chińskiego humanoida w tej półce nietypowo otwarta. Leju udostępnia wielojęzyczne SDK, platformę symulacyjną z plikami modeli i symulacją fizyki, rękawicę do uczenia przez naśladowanie, graficzne oprogramowanie sterujące z pilotem oraz narzędzie do wykrywania usterek, a wszystko to na stosie sterowania opartym o silniki na magistrali EtherCAT i jednostkę inercyjną. Jedno zastrzeżenie: producent nie podaje na stronie produktu ani wzrostu, ani masy, ani czasu pracy, ani ceny, a swoich materiałów nie datuje. Powyższe liczby pochodzą z karty porównawczej, którą firma publikuje jako grafikę; rok premiery 2025 przyjmujemy za chińską prasą branżową, nie za producentem.
▸Wideo
Brak materiałów wideo.
▸Recenzje
Brak recenzji. Bądź pierwszy!