Agility wchodzi na giełdę z zamówieniami za 300 mln dolarów i 65 tysiącami godzin pracy robotów — tyle, co 32 lata pracy człowieka
Opublikowano: 27.08.2026 · Źródło: Agility Robotics ↗
Agility Robotics ogłosiło 27 sierpnia, że jego dyrektor finansowy spotka się z inwestorami instytucjonalnymi na trzech wrześniowych konferencjach. To komunikat rutynowy, ale jest pierwszym publicznym krokiem sprawy zupełnie nierutynowej: amerykański producent humanoida Digit idzie na giełdę nie przez ofertę publiczną, lecz przez fuzję z Churchill Capital Corp XI — notowaną spółką-wydmuszką, która nie prowadzi własnej działalności.
Warunki podano w czerwcu. Transakcja wycenia Agility na 2,5 mld dolarów przed wniesieniem pieniędzy i ma dać firmie ponad 620 mln dolarów wpływów brutto: 420 mln leżących na rachunku powierniczym wydmuszki, o ile żaden akcjonariusz nie zażąda zwrotu, oraz około 200 mln nowych pieniędzy instytucjonalnych zadeklarowanych po 10 dolarów za akcję. Połączona spółka ma być notowana pod symbolem AGLT.
Za tą wyceną stoi przede wszystkim portfel zamówień. Agility podaje, że ma ponad 300 mln dolarów wieloletnich zamówień na Digit v5, czyli robota następnej generacji — ale sama firma dodaje, że są one uzależnione od spełnienia określonych warunków umownych. Innymi słowy: to zobowiązania, a nie przychód. Przychodu Agility nie podaje w ogóle. Digit pracuje dziś u Schaefflera, GXO, w kanadyjskiej fabryce Toyoty i w Mercado Libre, a firma wymienia ponad trzydziestu kolejnych klientów w przygotowaniu.
W dokumentach pojawia się jedna twarda liczba operacyjna i warto ją przeczytać powoli. W ramach wdrożeń w dziewięciu zakładach klientów Digit uzbierał ponad 65 tysięcy godzin pracy — łącznie, całą flotą, przez lata. Rok pracy człowieka na pełny etat to około 2 tysięcy godzin. Cała handlowa historia tego robota odpowiada więc mniej więcej 32 latom pracy jednego człowieka. Fabryka RoboFab należąca do Agility jest zaprojektowana na 10 tysięcy robotów rocznie.
To drugi w tym miesiącu producent humanoidów zbliżający się do giełdy. Unitree zadebiutowało w Szanghaju 19 sierpnia i zamknęło pierwszą sesję z wyceną 201 razy wyższą niż zeszłoroczna sprzedaż — ale Unitree sprzedaje roboty tysiącami i pokazuje przychody. Argument Agility jest inny: że Digit v5 będzie pierwszym humanoidem na tyle bezpiecznym, by pracować obok ludzi, a nie za ogrodzeniem, i że to właśnie otwiera rynek.
Jedno zastrzeżenie warto zapamiętać na najbliższe miesiące. Przy fuzji tego rodzaju akcjonariusze wydmuszki mogą przed zamknięciem transakcji zażądać zwrotu pieniędzy, a 420 mln dolarów z rachunku powierniczego potrafi wtedy mocno stopnieć. Kwota 620 mln to sufit, nie pewnik.