Wszystkie newsyBadania

Zanim robot Figure posprząta ci dom, firma przyśle człowieka — który nagra tę pracę

Opublikowano: 26.08.2026 · Źródło: Figure

Figure wyszło 25 sierpnia z ukrycia z aplikacją Index, która płaci ludziom za nagrywanie samych siebie przy zwykłych domowych czynnościach. Firma podaje, że wypłaciła dotąd 15 milionów dolarów — a przez tę samą aplikację można zamówić jednego z tych ludzi, żeby przyszedł posprzątać mieszkanie. Liczby są duże jak na cztery miesiące działania: 264 tysiące pobrań w 108 krajach, ponad 44 tysiące osób aktywnych tygodniowo i ponad 16 milionów wgranych filmów. Potok przyjmuje 30 minut nagrań na każdą sekundę, czyli 1800 razy szybciej, niż płynie czas — Figure przelicza to na 4,9 roku ludzkiej pracy wgrywanej każdego dnia. Firma nietypowo otwarcie mówi, po co to zbudowała. Najpierw próbowała dane kupić i twierdzi, że żaden dostawca nie spełnił jej progu przepustowości, różnorodności ani jakości. To właśnie różnorodność jest tu towarem: na każde 1000 zebranych godzin Index ma 373 różne zadania, 1146 różnych manipulowanych przedmiotów i 116 różnych otoczeń — cały ten ogon rzadkich przypadków w rodzaju sprzątania kuwety, wymiany oleju czy zbierania naczyń ze stolików, którego nikt nie wypisze z góry na liście zadań. Drugą połową komunikatu są pieniądze. Figure deklaruje ponad miliard dolarów na dane i moc obliczeniową w ciągu najbliższych 12 miesięcy — wobec 15 milionów wypłaconych twórcom przez cztery miesiące. Komunikat nie rozdziela tego miliarda na ludzi i serwerownie, nie podaje też, ile zarabia pojedynczy film ani jaka część wgranych nagrań przechodzi przez filtry. Same filtry to element, którego laboratoria robotyczne zwykle nie opisują. Index ma pięć etapów: automatyczna ocena jakości technicznej, wizualnej i znaczeniowej; ludzcy analitycy sprawdzający użytkowników pod kątem celowego oszukiwania filtrów; odsiew nagrań zbyt podobnych do już przyjętych; wyrównywanie proporcji według kwot zadań; na koniec opisy tekstowe do każdego epizodu. Najciekawsze jest ostatnie zdanie komunikatu. Index, pisze Figure, „kładzie podwaliny pod zamawianie robotów jako usługi” — dziś przychodzi człowiek posprzątać dom, docelowo robot zrobi wszystko. Tymczasem pracownik przyjmujący zlecenie równocześnie zbiera dane, które mają to zlecenie odebrać jemu. Figure mówi to wprost, zamiast chować między wierszami, co w tej branży zdarza się rzadko.