Wszystkie newsyBiznes

Japoński robot-towarzysz drożeje o 12 procent — a cena z metki i tak nigdy nie była ceną

Opublikowano: 5.09.2026 · Źródło: GROOVE X (press release, 1 September 2026)

GROOVE X ogłosił 1 września 2026, że jego jeżdżący robot-towarzysz LOVOT 3.0 podrożeje w dwóch krokach: kolor podstawowy z 577 500 jenów do 599 500 jenów 26 października 2026, a planowo do 649 000 jenów w połowie stycznia 2027. Firma podaje powód wprost — rosnące ceny surowców i podzespołów oraz wyższe koszty produkcji i logistyki — i tłumaczy, że rozłożenie podwyżki na cztery miesiące ma dać kupującym czas na decyzję. Starszy LOVOT 2.0 zostaje przy 449 900 jenach. To wzrost o 12,4 procent przy maszynie, która z założenia nie robi nic użytecznego: nie sprząta, niczego nie nosi i nie odpowiada na pytania, tylko prosi, żeby wziąć ją na ręce. Komunikat nie mówi natomiast tego, że cena zakupu nigdy nie była całym kosztem. LOVOT-a nie da się używać bez planu miesięcznego, w którym siedzą oprogramowanie, usługi chmurowe i serwis: 9900 jenów miesięcznie w najtańszym wariancie, 12 980 jenów w wariancie polecanym przez samego producenta, 19 800 jenów przy pełnym pokryciu napraw. Gdy zestawić jedno z drugim, proporcje się zmieniają. W wariancie polecanym abonament kosztuje 155 760 jenów rocznie. Cztery lata takiego planu — mniej więcej tyle wynosi w cenniku odstęp między wymianami pakietu serwomechanizmów — to 623 040 jenów, czyli więcej niż nowa cena samego robota. Ogłoszona podwyżka podnosi bilet wstępu o 71 500 jenów; jeden rok abonamentu kosztuje ponad dwa razy tyle. Nic z tego nie jest ukrywane: liczby pochodzą z cennika producenta, który podaje też odstępy serwisowe i dopłaty za kolor sięgające 122 100 jenów. Warto to jednak powiedzieć wprost, bo porównuje się zwykle cenę z nagłówka. Na tle chińskich humanoidów, które wciąż tanieją, LOVOT wygląda drogo. Na tle czteroletniego kosztu utrzymania go przy życiu metka jest mniejszą połową rachunku.