Powierzchnia trawnika z pudełka to nie jedno wyjście: z tabel Mammotion wychodzi cztery do sześciu ładowań
Opublikowano: 3.09.2026 · Źródło: Mammotion, European store ↗
Kosiarki automatyczne sprzedaje się jedną liczbą — powierzchnią trawnika, na jaką są przewidziane — a z tabel porównawczych samego Mammotion wynika, że ta liczba opisuje harmonogram, a nie pojedyncze wyjście. Przy każdej maszynie w europejskim sklepie producenta stoi obok druga liczba, powierzchnia pokonywana na jednym ładowaniu, i to w różnicy między nimi mieści się realny dzień pracy.
YUKA jest przewidziana na 2000 metrów kwadratowych i pokonuje około 350 z nich na jednym ładowaniu. To mniej więcej sześć cykli, a każdy cykl to 65 minut koszenia i 100 minut ładowania, więc maszyna spędza więcej czasu w stacji niż na trawie. LUBA 2 AWD 5000X jest przewidziana na 5000 metrów kwadratowych i pokonuje 1200 na ładowaniu: cztery do pięciu cykli po 190 minut koszenia i 120 minut ładowania. Flagowa LUBA 3 AWD robi do 1700 metrów kwadratowych w jednym, 215-minutowym przejeździe, a sprzedawana jest w wersjach przewidzianych nawet na 10 000 metrów kwadratowych.
Gdy zestawić obie kolumny, jedna wersja wyróżnia się z odwrotnego powodu. Najtańsza LUBA 3 AWD, przewidziana na 1500 metrów kwadratowych, jest jedyną maszyną w tej linii, której cały deklarowany trawnik mieści się w jednym ładowaniu. W pozostałych przypadkach deklaracja jest obietnicą tego, co robot skończy w ciągu dnia lub dwóch pracy bez nadzoru, a nie tego, co zrobi, zanim będzie musiał wrócić do stacji.
Nic z tego nie jest ukrywane — liczby pochodzą ze stron producenta i stoją tam obok siebie. Rzecz jest istotna, bo to powierzchnia na jednym ładowaniu decyduje, czy trawnik zostanie skoszony w sobotę rano, czy przez cały weekend, i to właśnie ona znika z marketingowego nagłówka. To także ta liczba, która maleje wraz ze zużyciem akumulatora, podczas gdy deklarowana powierzchnia trawnika z pudełka pozostaje ta sama przez całe życie produktu.