Tacta oczujnikowała ręce pracowników, żeby nauczyć roboty dotyku
Opublikowano: 9.08.2026 · Źródło: The Robot Report / Tacta Systems (PR Newswire) ↗
Tacta Systems wyszła z trybu ukrycia i pokazała TactaBota — zintegrowaną platformę złożoną z trzech elementów: dłoni Tacta Hand, systemu zbierania danych Skill Capture oraz spinającego je modelu Dexterous Intelligence. Firma zebrała 75 milionów dolarów od inwestorów, wśród których są SoftBank, Woven Capital, B Capital, Matter Venture Partners i America's Frontier Fund. Założyli ją Andreas Bibl, dziś przewodniczący rady, oraz prezes Vikram Pavate.
Sama dłoń ma rozmiar ludzkiej, pięć palców (dostępny jest też wariant trójpalczasty) i 15 niezależnie napędzanych przegubów, po trzy na palec. Napęd działa w autorskiej technologii nazwanej Fluidic Tendon: zamiast upychać silniki w palcu, firma przetłacza ciecz pod ciśnieniem przez linki. Maksymalna siła na opuszku to 25 niutonów, czyli około 2,5 kilograma, a deklarowana trwałość — 30 milionów cykli pracy.
To, co wyróżnia tę zapowiedź, to źródło danych treningowych. Większość prób nauczenia robotów precyzyjnej manipulacji opiera się na teleoperacji: inżynier prowadzi robota przez zadanie, a robot uczy się z zapisu własnego ruchu. Tacta oczujnikowała zamiast tego człowieka. Rękawica Tacta Glove ma 256 czujników dotyku na każdym opuszku i zapisuje jednocześnie siłę, ruch, temperaturę i obraz, gdy doświadczony pracownik wykonuje swoją robotę we własnym tempie, przesyłając dane bezprzewodowo. Powstały w ten sposób zbiór służy do trenowania modelu wstępnie nauczonego ogólnych umiejętności dotykowych, a potem dostrajanego pod konkretne zadanie klienta.
Takie podejście wymaga czujników na tyle małych, żeby zmieściły się na opuszku i nie zmieniły sposobu, w jaki pracuje dłoń. Tacta zbudowała własne: konstrukcja bez technologii MEMS, mniejsza od ziarnka piasku, rozstawiona co milimetr, z przetwornikiem analogowo-cyfrowym wbudowanym w sam czujnik. Deklarowany zakres ciśnień sięga od 250 do 700 000 paskali przy próbkowaniu 400 razy na sekundę, a rozdzielczość temperatury wynosi jedną dziesiątą stopnia.
Jeden zapis w specyfikacji jest nietypowo szczery. Tacta klasyfikuje czujniki na opuszkach jako materiał eksploatacyjny i projektuje je do wymiany, a serwis liczy w minutach. Czujniki dotyku zużywają się od tarcia przy prawdziwym montażu, a potraktowanie tego jako planowej wymiany, a nie awarii, to przyznanie się, którego większość pokazów zręcznych dłoni publicznie unika.
Celem są prace, które od dekad opierają się automatyzacji: wpinanie złączy, montaż wiązek kablowych, precyzyjny montaż elektroniki. Tacta zapowiada pierwsze wdrożenia u producentów z branży elektroniki, infrastruktury AI i motoryzacji na początku 2027 roku — co oznacza, że na razie deklaracje pozostają niezweryfikowane poza pokazami samej firmy.