Robot, który wygrał 400 metrów, jest sprzedawany w trzech wersjach, a dwie z nich mają komputer słabszy niż telefon
Opublikowano: 24.08.2026 · Źródło: Beijing Innovation Center of Humanoid Robotics — karta produktu Tiangong Omni, 21.08.2026 ↗
Państwowe pekińskie centrum robotyki humanoidalnej opublikowało 21 sierpnia pełną kartę Tiangong Omni — cztery dni przed tym, jak maszyna wygrała bieg na 400 metrów w klasie małych robotów na igrzyskach humanoidów. Karta odpowiada na pytanie, którego nie tknęły relacje z premiery: Omni to nie jeden robot, tylko trzy, a różnica między nimi to niemal wyłącznie komputer.
Wszystkie trzy mają 135 cm wzrostu. Wersja flagowa waży 39,5 kg, ma 31 stopni swobody i moduł Thor T5000 o mocy 2070 TFLOPS — czyli tę samą klasę obliczeń, którą centrum wkłada w swojego pełnowymiarowego flagowca Tiangong 3.0. Wersja standardowa schodzi do 37 kg i 25 stopni swobody, podstawowa do 35 kg i 23. Obie tańsze pracują na ośmiordzeniowym procesorze z 8 GB pamięci. To specyfikacja, którą rozpoznałby średniej klasy telefon, i twardy sufit dla tego, co da się policzyć na pokładzie.
Centrum mówi wprost, co ten sufit oznacza. Wersję flagową opisuje jako przeznaczoną dla zespołów wdrażających duże modele: modele VLA i model świata działają na urządzeniu, do tego zręczne dłonie, teleoperacja w goglach VR i ramiona izomorficzne. Wersja standardowa jest oferowana do samodzielnego oprowadzania, występów i zajęć z uczniami. Podstawowa — do pokazów sterowanych zdalnie w wyznaczonej strefie, czyli jako ciało, którym kieruje ktoś inny.
To właśnie ta część oferty otwartej platformy zasługuje na uwagę. Otwartość Omniego jest prawdziwa i nietypowo konkretna: otwarte są interfejsy przegubów, czujników, systemu i sterowania ruchem, a w zestawie idzie 500 godzin danych ruchu przefiltrowanych dynamicznie; centrum pisze bez ogródek, że nie daje twórcom pakietu SDK, tylko własne interfejsy maszyny. Otwierane jest jednak ciało. Poruszanie się mają wszystkie wersje tak samo — 2 m/s bez obciążenia, 1 m/s z ładunkiem, ta sama kamera głębi, lidar i jednostka inercyjna — a zdolność myślenia na pokładzie jest tym, za co się dopłaca.
W tym świetle medal wygląda trochę inaczej, niż się wydawało. Finał na 400 metrów na płaskiej hali to zadanie z poruszania się, a poruszanie się ma każdy Omni. Dla odbiorców, do których ta platforma jest kierowana, ciekawsze od tego, jak szybko biegł mistrz, jest to, ile z mózgu mistrza mieści się w pudełku, na które ich stać.