Druga generacja bezzałogowej ciężarówki Aurory kosztuje o połowę mniej — i jest zaprojektowana na milion mil
Opublikowano: 6.08.2026 · Źródło: Aurora Innovation ↗
Aurora Innovation wypuściła 22 lipca 2026 drugą generację bezzałogowej ciężarówki, a najciekawsze liczby nie dotyczą możliwości, tylko kosztu i trwałości. Zbudowany na ciągniku International LT Series pojazd ma lepsze czujniki i mocniejszy komputer, konstrukcję przewidzianą na milion mil przebiegu i kosztuje mniej więcej o połowę mniej niż pierwsza generacja.
To właśnie liczba, która w autonomicznym transporcie ciężarowym ma znaczenie. Robotaksówka amortyzuje sprzęt na krótkich kursach miejskich; ciągnik klasy 8 pokonuje setki tysięcy mil rocznie, więc zestaw autonomiczny musi przeżyć samą ciężarówkę i być na tyle tani, żeby nie zjeść stawki frachtowej. Zbicie kosztu budowy o połowę przy wydłużeniu żywotności uderza w obie strony tego równania naraz.
Produkcja idzie na zewnątrz: doposażaniem ciągników zajmuje się Roush Industries, które do końca 2026 roku ma dostarczać Aurorze 20 ciężarówek tygodniowo — to podstawa celu około 200 bezzałogowych ciężarówek w eksploatacji na koniec roku. Nowa flota ma trafić na dziesięć tras bezzałogowych w amerykańskim Sun Belcie. W ciągu następnego tygodnia dwaj klienci ogłosili wdrożenia drugiej generacji: Value Truck 27 lipca i Charger Logistics 28 lipca.
Tłem jest firma, która do 30 czerwca 2026 przejechała blisko 440 tys. mil bez kierowcy i nie ma na koncie ani jednej kolizji przypisanej swojemu systemowi, ale w II kwartale wykazała około 2 mln USD przychodu przy stracie netto rzędu 270 mln USD. Aurora celuje w annualizowany przychód 80 mln USD. Tańsze ciężarówki, które jeżdżą dłużej, są mechanizmem, którym ta luka ma zostać domknięta.