Stuletni producent ciężarówek wybiera partnera na miejsce kierowcy: DAF zbuduje swoje auta wokół autonomii Einride
Opublikowano: 14.08.2026 · Źródło: The Robot Report ↗
DAF Trucks, należąca do koncernu PACCAR firma z Eindhoven, zintegruje system jazdy autonomicznej Einride z własną platformą pojazdów. Cel obie strony opisują bez ozdobników: komercyjny, prowadzony na dużą skalę transport elektrycznymi ciężarówkami na poziomie automatyzacji SAE 4 — czyli takimi, które pokonują powtarzalne, z góry określone trasy bez człowieka w kabinie.
Waga tej umowy leży nie w tym, co dowozi dzisiaj, lecz w tym, co rozstrzyga. Autonomiczny transport ciężarowy od dekady dzieli się na dwa obozy: firmy programistyczne doposażające cudze ciężarówki i producentów budujących własne systemy u siebie. DAF, który produkuje ciężarówki od 1928 roku, nie wybrał żadnego z nich. Stawia system jazdy dostawcy w centrum swojej platformy — tak, jak kupuje się silnik albo skrzynię biegów.
Pierwszy etap jest celowo nieefektowny: zdefiniowanie i przetestowanie, jak Einride Drive łączy się z elektroniką, hamulcami i układem kierowniczym DAF-a. Jako niezależną stronę zaproszono holenderski instytut badawczy TNO. Nie podano ani pierwszego klienta, ani trasy, ani terminu przewozów komercyjnych.
Einride nie jest w tej dziedzinie nowicjuszem. Założona w 2016 roku sztokholmska firma prowadzi jedną z największych na świecie flot ciężkich pojazdów elektrycznych i sprzedaje zarówno usługę przewozową, jak i oprogramowanie. W czerwcu 2026 weszła na giełdę przez fuzję ze spółką celową SPAC, w lipcu kupiła Flipturn — producenta oprogramowania do ładowania — a w zeszłym tygodniu rozszerzyła prace nad autonomią o logistykę wojskową. Ciężarówki poziomu 4 budowane przez uznanego producenta dałyby temu wszystkiemu pojazd, na którym może jeździć.
Jeroen van den Oetelaar, główny inżynier i członek zarządu DAF-a, mówi o „przygotowaniu sektora logistyki na przyszłość". Uczciwsza wykładnia jest węższa: brak kierowców i rosnące koszty działalności mają charakter strukturalny, a producent ciężarówek, który do końca dekady nie zaoferuje wersji autonomicznej, będzie sprzedawał na rynku zdefiniowanym przez kogoś innego.