Honor mówi, że jego robot pobił pięć ludzkich rekordów świata — i że ten robot jest po to, żeby powstał telefon
Opublikowano: 24.08.2026 · Źródło: Honor — strona kampanijna producenta o starcie jego robotów w igrzyskach (honor.com) ↗
Honor jest producentem telefonów. Nie ma linii produktów robotycznych, nie ma robota w sprzedaży ani jego cennika. A jednak na drugie Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych w Pekinie wystawił dwie maszyny i 22 sierpnia 2026 uruchomił własną stronę kampanijną, żeby opowiedzieć, jak im poszło.
Strona głosi, że większy z robotów, nazwany Lightning, pobił pięć ludzkich rekordów świata: 9,32 s na 100 m, 39,45 s na 400 m, 2 minuty 30 sekund na 1500 m, 50 minut 26 sekund w półmaratonie i prędkość szczytową 14,5 m/s. To także miejsce, w którym maszyna zyskuje wreszcie oznaczenie producenta, nieużywane w żadnej relacji z zawodów: tabliczka niesiona podczas ceremonii ślubowania zawodników głosi HONOR Robotics D1.
Te pięć liczb trzeba rozdzielić. Wynik na 400 m jest rezultatem zawodów — Honor pisze wprost, że padł w finale klasy dużych robotów na igrzyskach. Wynik na 100 m już nie: w finale tego biegu na tych samych igrzyskach Lightning uzyskał 9,47 s i zajął drugie miejsce, przegrywając na kresce z Tiangong Ultra (9,39 s). Czas 9,32 s pochodzi z własnych biegów Honora. Karta rekordów i tabela wyników to dwa różne dokumenty, a to jest karta rekordów.
Zdanie, które tłumaczy cały ten program, stoi niżej na stronie, pod mniejszym z robotów. Yuanqizai zajął drugie miejsce w finale biegu na 400 m w klasie małych maszyn z czasem 48,47 s, a Honor dodaje: sprawdzona na światowej arenie siła techniczna wróci w komplecie w serii Honor Magic9. Nie w robocie. W telefonie.
To domyka pętlę, którą ten katalog opisał już z drugiej strony. Najbardziej wyróżniającym się podzespołem Lightninga jest chłodzenie: obieg cieczy z pompą lewitacyjną kręcącą się powyżej 20 tysięcy obrotów na minutę i przetłaczającą do 6 litrów na minutę, czyli technika chłodzenia telefonów przeskalowana tak, by napędy utrzymały pełną moc przez długi bieg w wysokiej temperaturze. Honor zbudował tego robota po części po to, żeby sprawdzić, jak daleko da się tę technikę wygiąć. Teraz, jak sam pisze, odpowiedź wraca do telefonu.
To uczciwsza deklaracja celu niż w większości programów humanoidalnych i warto ją brać dosłownie, a nie jako skromność. Maszyna, która biega 400 m i nic poza tym, nie jest produktem i nigdy nie miała nim być. To stanowisko badawcze z numerem startowym — a badanym obiektem nie jest robot.