Robot przebiegł 100 m w 8,64 s i uderzył w ścianę — rekord jest w nogach, luka w hamulcach
Opublikowano: 31.08.2026 · Źródło: Associated Press (via OPB) ↗
Tiangong Ultra wygrał bieg na 100 metrów w kategorii dużych maszyn na drugich Światowych Igrzyskach Robotów Humanoidalnych w Pekinie 26 sierpnia 2026 r. z czasem 8,64 sekundy. To rekord igrzysk i wynik lepszy o niemal całą sekundę od ludzkiego rekordu Usaina Bolta wynoszącego 9,58 s. Obu liczb nie da się porównywać wprost — robot biegnie po przygotowanej bieżni, na maszynie dostrojonej do jednej prostej — ale sam sprint jest realnym osiągnięciem konstruktorskim i jest to trzeci rekord tej samej maszyny, zbudowanej przez pekińskie Innovation Center of Humanoid Robotics, założone w 2023 roku.
Warto jednak zapisać to, co stało się chwilę później. Kilku finalistów, w tym zwycięzca, wbiegło za metą prosto w wyściełaną bandę. Z części maszyn posypały się iskry, obsługa ruszyła z gaśnicami, a według relacji agencji Associated Press z miejsca zawodów prawie wszystkie zniesiono z bieżni na noszach.
To nie jest przypis do rekordu, tylko jego druga połowa. Przyspieszanie i chód są dziś opanowane na tyle, żeby pobić ludzki czas na ustalonym dystansie. Kontrolowane hamowanie — rozpoznanie, gdzie jest meta, wytracenie prędkości bez upadku, zatrzymanie stukilogramowej maszyny przed przeszkodą — opanowane nie jest. Na stadionie ta awaria jest wyściełana i efektowna. W alejce magazynu albo na szpitalnym korytarzu ta sama brakująca umiejętność jest całym uzasadnieniem bezpieczeństwa.
Igrzyska rozegrano w formacie olimpijskim, w konkurencjach od piłki nożnej przez boks po lekkoatletykę, ze zgłoszeniami ponad dwóch tysięcy humanoidów. Jonathan Hurst z Oregon State University, cytowany przez AP, postawił zastrzeżenie wprost: rzeczywisty postęp będzie mierzony w magazynach i fabrykach, gdzie humanoidy pracują samodzielnie przez wiele godzin i wytwarzają realną wartość ekonomiczną.
Dla katalogu to jest użyteczny sposób czytania rekordu w sprincie. Zawody dowodzą czegoś konkretnego i wąskiego o tym, co te maszyny potrafią — a przez to, co wydarzyło się dwadzieścia metrów za metą, równie konkretnej rzeczy o tym, czego nie potrafią.