Newsy
Co słychać w robotyce i AI — wybór redakcji wujec.ai.
Robot przebiegł 100 m w 8,64 s i uderzył w ścianę — rekord jest w nogach, luka w hamulcach
Tiangong Ultra wygrał bieg na 100 metrów w kategorii dużych maszyn na drugich Światowych Igrzyskach Robotów Humanoidalnych w Pekinie 26 sierpnia 2026 r. z czasem 8,64 sekundy. To rekord igrzysk i wynik lepszy o niemal całą sekundę od ludzkiego rekordu Usaina Bolta wynoszącego 9,58 s. Obu liczb nie da się porównywać wprost — robot biegnie po przygotowanej bieżni, na maszynie dostrojonej do jednej prostej — ale sam sprint jest realnym osiągnięciem konstruktorskim i jest to trzeci rekord tej samej maszyny, zbudowanej przez pekińskie Innovation Center of Humanoid Robotics, założone w 2023 roku. Warto jednak zapisać to, co stało się chwilę później. Kilku finalistów, w tym zwycięzca, wbiegło za metą prosto w wyściełaną bandę. Z części maszyn posypały się iskry, obsługa ruszyła z gaśnicami, a według relacji agencji Associated Press z miejsca zawodów prawie wszystkie zniesiono z bieżni na noszach. To nie jest przypis do rekordu, tylko jego druga połowa. Przyspieszanie i chód są dziś opanowane na tyle, żeby pobić ludzki czas na ustalonym dystansie. Kontrolowane hamowanie — rozpoznanie, gdzie jest meta, wytracenie prędkości bez upadku, zatrzymanie stukilogramowej maszyny przed przeszkodą — opanowane nie jest. Na stadionie ta awaria jest wyściełana i efektowna. W alejce magazynu albo na szpitalnym korytarzu ta sama brakująca umiejętność jest całym uzasadnieniem bezpieczeństwa. Igrzyska rozegrano w formacie olimpijskim, w konkurencjach od piłki nożnej przez boks po lekkoatletykę, ze zgłoszeniami ponad dwóch tysięcy humanoidów. Jonathan Hurst z Oregon State University, cytowany przez AP, postawił zastrzeżenie wprost: rzeczywisty postęp będzie mierzony w magazynach i fabrykach, gdzie humanoidy pracują samodzielnie przez wiele godzin i wytwarzają realną wartość ekonomiczną. Dla katalogu to jest użyteczny sposób czytania rekordu w sprincie. Zawody dowodzą czegoś konkretnego i wąskiego o tym, co te maszyny potrafią — a przez to, co wydarzyło się dwadzieścia metrów za metą, równie konkretnej rzeczy o tym, czego nie potrafią.
Tiangong Ultra →Igrzyska humanoidów wygrała ręka, nie noga: siedem z 18 złotych AgiBota zdobyła sama dłoń
AgiBot zamknął drugie Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych w Pekinie na czele obu klasyfikacji medalowych — 18 złotych, 16 srebrnych i 12 brązowych, razem 46 krążków. Firma pisze, że startowała w tych zawodach po raz pierwszy. Ciekawszy od sumy jest rozkład tych medali. Siedem złotych zdobyło coś, co w ogóle nie chodzi: OmniHand, czyli sama dłoń manipulacyjna firmy, weszła do finałów wszystkich ośmiu konkurencji chwytnych i wygrała siedem z nich — w tym budowanie z klocków, odważanie proszku i wybieranie ziaren pęsetą. Pięć kolejnych złotych padło w konkurencjach zadaniowych: obsłudze hotelu, pracy w bibliotece i reagowaniu na sytuacje awaryjne. Na konkurencje ruchowe, którymi żyły pierwsze dni igrzysk, przypadły tylko dwa złota: X2 wygrał bieg z przeszkodami na 100 metrów, a A3 konkurencję tai chi. Łącznie firma wystawiła cztery maszyny — OmniHand, pracujący już w fabrykach Genie G2, A3 oraz X2. To zmiana tego, co te zawody właściwie mierzą. Początek turnieju był o czasach na bieżni i rekordach prędkości, a klasyfikację generalną wzięła firma, która na bieżni wygrała dwie konkurencje. Punkty leżały tam, gdzie robot ma coś chwycić, odmierzyć albo doprowadzić zlecenie do końca na miejscu — czyli w pracy, która decyduje, czy humanoid przyda się w magazynie albo na szpitalnym korytarzu. Do tych liczb należą dwa zastrzeżenia. Zestawienie pochodzi z komunikatu samego zwycięzcy, który nie podaje, kto zajął kolejne miejsca, a organizator nie opublikował pełnej tabeli w formie tekstowej. Komunikat mówi też po prostu o „A3”; nasz katalog opisuje wariant A3 Ultra pokazany w lipcu 2026 roku, a firma nie precyzuje, czy startowała ta sama maszyna.
AgiBot A3 Ultra →Zeszłoroczny mistrz sam skrócił sobie listę startów — a czasy, którymi Unitree wygrywało w 2025 roku, pobito o 50 sekund i o cztery minuty
Drugie Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych kończą się dziś w Pekinie, a najlepszą miarą tempa tej dziedziny nie jest zwycięzca, tylko maszyna, która przestała startować. Rok temu, na pierwszej edycji, Unitree wygrało bieg na 400 m czasem 1:28,03, a jego H1 wygrał 1500 m czasem 6:34,40. Na tegorocznych igrzyskach 400 m w klasie dużych robotów wygrała Tiangong Ultra czasem 38,15 s, a 1500 m rozstrzygnięto czasem 2:21,64. Stare wyniki pobito o mniej więcej pięćdziesiąt sekund i o ponad cztery minuty. Oba tegoroczne czasy mieszczą się poniżej ludzkich rekordów świata na tych dystansach — 43,03 s i 3:26,00 — a na 1500 m ludzki rekord pobiła cała pierwsza szóstka. Samo Unitree nie broniło żadnego z tych tytułów. Jego robot zajął odległe miejsce w swojej grupie eliminacyjnej na 100 m, a firma wydała tego samego dnia oświadczenie: ograniczenia czasu, liczby dostępnych nowych maszyn i możliwości testowych sprawiły, że wycofała się z części konkurencji, do których wcześniej się zgłosiła, a jej wysiłek pozostaje skupiony na produktach będących w produkcji seryjnej. Założyciel firmy, Wang Xingxing, oglądał zawody z trybun. Unitree wystartowało w tai-chi, gdzie zdobyło 21,21 punktu; złoto w tej konkurencji przypadło AgiBotowi. Same igrzyska urosły. Organizatorzy naliczyli 666 drużyn z 16 krajów i sześciu kontynentów, 2056 robotów i 51 konkurencji rozegranych w 1301 pojedynkach na pekińskim torze łyżwiarskim „Lodowa Wstęga" — o 138% więcej drużyn niż rok wcześniej i czterokrotnie więcej maszyn. Regulamin zmienił się w stronę, która utrudnia lekceważenie tych wyników. W kilku konkurencjach, w tym na 400 m, całkowicie zniesiono zdalne sterowanie: operator może wydać komendę startu i nic poza tym. W konkurencjach zadaniowych — pakowanie w magazynie farmaceutycznym, praca biurowa, ładowanie samochodów elektrycznych, gastronomia, sytuacje awaryjne — przejazd w pełni samodzielny liczy się z wagą 1,0, a sterowany zdalnie z wagą 0,5. Dwa roboty biegną teraz obok siebie na jednym torze zamiast osobno, a tory przeszkód wzbogacono o wspinanie po skrzyniach, czołganie pod siatką, tor z opon i słupki. Han Gang, specjalista od sterowania ruchem w pekińskim centrum innowacji robotyki humanoidalnej, wskazuje na nawigację jako cichą przyczynę skoku: w 2025 roku roboty biegły, patrząc na linie toru, a w tym roku budują mapę i lokalizują się na niej, więc trzymają tor z dużą prędkością bez patrzenia na linie. Dla firmy, która wysyła roboty tysiącami, medal igrzysk nie jest tą samą nagrodą, co dla ośrodka badawczego. Ale dystans mierzy się dziś w minutach, a otworzył się w dwanaście miesięcy.
Tiangong Ultra →Roboty biegają już szybciej od ludzi — ale skaczą o metr za krótko
Druga edycja Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych w Pekinie dała wynik, który brzmi dziwnie, gdy zestawić dwie konkurencje obok siebie. Na bieżni Tiangong Ultra wygrał 1500 metrów w 2 minuty 21 sekund. Rekord świata ludzi na tym dystansie to 3:26.00, ustanowiony przez Hichama El Guerrouja w 1998 roku — a producent maszyny, pekiński ośrodek innowacji robotów humanoidalnych, ogłosił wynik jako poprawę ludzkiego rekordu o minutę i sześć sekund. W skoku w dal ta sama maszyna też wygrała, ale obraz jest zupełnie inny: 7,97 m na złoto, potem 7,24 m i 7,19 m na dwóch kolejnych miejscach podium. Rekord ludzi Mike'a Powella stoi na 8,95 m od 1991 roku. W bieganiu roboty biją nas z dużym zapasem, a skok w dal przegrywają o blisko metr. Ta różnica nie jest przypadkiem jednych zawodów, tylko wynika z budowy tych nóg. Bieg premiuje maszynę, która potrafi oddawać moc bez przerwy, szybko przekładać kończynę i utrzymać pion — a z tym gęsty momentowo napęd z szybką pętlą sterowania radzi sobie dobrze i nie męczy się na dystansie. Skok w dal to jedno eksplozywne wyprostowanie, w którym cały wynik rozstrzyga się w ułamku sekundy kontaktu stopy z belką, a człowiek zamienia rozbieg w wyskok ścięgnami, które magazynują i oddają energię. Przeguby robota nie mają odpowiednika tego sprężystego zwrotu; silnik popchnie tylko tak mocno, jak pozwala jego moment szczytowy. Druga liczba warta odczytania to samo podium. Wszystkie trzy medale w skoku w dal przypadły temu samemu modelowi z tego samego zespołu, a biuletyn ośrodka mówi wręcz o czterech pierwszych miejscach. Jego dorobek po 23 sierpnia to pięć złotych, dwa srebrne i sześć brązowych medali, w tym komplet złota lekkoatletyki tamtego dnia. Zgarnięcie całego podium wygląda na dominację i po części nią jest — ale znaczy też, że maszyny ścigały się głównie z własnymi kopiami. Na tym etapie tej dyscypliny tabela medalowa mierzy, ile egzemplarzy dobrze finansowane laboratorium jest w stanie postawić na starcie, co najmniej tak samo jak stan techniki.
Tiangong Ultra →Pierwsze złoto igrzysk robotów padło w przegubach, nie w mózgu
Pierwszy złoty medal drugich Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych rozstrzygnął się po południu 23 sierpnia 2026 roku, w finale biegu na 400 m w klasie dużych robotów na pekińskiej hali Lodowa Wstęga. Wygrała go Tiangong Ultra z pekińskiego centrum innowacji robotyki humanoidalnej, czasem 38,15 s. Ludzki rekord świata na tym dystansie to 43,03 s. Wieczór wcześniej ta sama maszyna wygrała eliminacje czasem 39,70 s — również poniżej ludzkiego wyniku. W rozegranym godzinę wcześniej finale klasy małych robotów zwyciężyła mniejsza maszyna tego samego ośrodka, Tiangong Omni, z czasem 45,66 s, więc oba tytuły na 400 m przypadły jednemu laboratorium. Zapytany, co zmieniło się przez rok, kierujący rozwojem Tiangong Ultra inżynier Guo Yijie nie mówił o inteligencji. Wyliczał przeguby: mocno podniesiony moment i prędkość obrotowa, większa moc silników na przyspieszanie i odbicie, lepsza niezawodność podzespołów elektrycznych. Po stronie oprogramowania odpowiedź była równie mechaniczna — sterowanie dostrojono osobno pod każdą konkurencję, bo na 100 m liczy się przyspieszenie, a na 400 i 1500 m szybkie pokonywanie łuków. To jest uczciwe odczytanie tych rekordowych czasów. Wynik w sprincie mierzy siłowniki, zapas cieplny i sterownik dostrojony do jednego konkretnego toru, czyli dokładnie te rzeczy, które dobrze finansowany zespół konstruktorów potrafi poprawić w dwanaście miesięcy: na tym dystansie czas zwycięzcy spadł z 21,50 s na pierwszych igrzyskach do 9,39 s w tegorocznej serii eliminacyjnej. O tym, czy robot potrafi cokolwiek sam zdecydować, mówi znacznie mniej. Ten sam ośrodek wystawił cztery maszyny — Tiangong 3.0, Tiangong Ultra, Tiangong Omni i Tianyi 2.5-TE — w ponad czterdziestu konkurencjach, a ciekawsza połowa tej listy nie jest na bieżni. Tianyi 2.5-TE startuje w konkurencji chwytnych dłoni oraz w scenariuszach handlowym, gastronomicznym, przemysłowym, biurowym i domowym; Tiangong 3.0 w konkurencji ratowniczej i wieloboju. W tamtych zadaniach nie ma ludzkiego rekordu do pobicia i nie padnie z nich żadna efektowna liczba — i właśnie dlatego warto je oglądać: to jedyna część programu, która sprawdza tę część robota, której nie da się ulepszyć mocniejszym silnikiem.
Tiangong Ultra →Dwa roboty zeszły poniżej rekordu Bolta w jednej serii eliminacyjnej — trzeci przewrócił się na mecie
Na pekińskiej hali Lodowa Wstęga rozegrano 22 sierpnia 2026 dziewiątą serię eliminacyjną biegu na 100 m drugich Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych. Maszyna zespołu Tiangong, wystawiona przez pekińskie centrum innowacji robotyki humanoidalnej, minęła metę w czasie 9,39 s. Lightning, wystawiony przez producenta telefonów Honor, prowadził niemal do końca i przegrał tuż przed metą z wynikiem 9,47 s. Ludzki rekord Usaina Bolta z Berlina z 2009 roku to 9,58 s — w tej jednej serii pobiły go dwie maszyny naraz. Liczbą wartą zapamiętania nie jest jednak porównanie z Boltem, tylko z zeszłym rokiem. Na pierwszych igrzyskach w 2025 najlepszy wynik na tym dystansie wynosił 21,50 s. Po dwunastu miesiącach czołowa maszyna pokonuje setkę w mniej niż połowie tamtego czasu, szybsza o ponad 12 s. Protokół zawodów nie pokazuje tego, jak ten bieg się skończył. Robot Unitree, trzeci w serii, przewrócił się zaraz za linią mety i został na torze; organizatorzy ustawili wzdłuż zakończenia bieżni wyściełane bariery właśnie na takie okazje. Sprint jest zadaniem sterowania, które ma początek i koniec, a rozwiązany został na razie tylko początek: te roboty przyspieszają już mocniej niż człowiek, ale hamowanie na własnych warunkach wciąż bywa poza ich zasięgiem. To dość trafny opis stanu chodu humanoidów w ogóle — szczytowe osiągi przychodzą szybciej niż umiejętność bezpiecznego kończenia ruchu. Igrzyska trwają od 22 do 26 sierpnia i zgromadziły 666 zespołów z 2056 robotami z 16 krajów, w 51 konkurencjach. Spośród tych zespołów 641 jest chińskich.
Tiangong Ultra →Igrzyska robotów w Pekinie mają cztery razy więcej maszyn niż rok temu, a spoza Chin przyjechało 25 z 666 drużyn
Druga edycja Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych rusza w Pekinie 22 sierpnia i potrwa do 26., na torze łyżwiarskim National Speed Skating Oval. Organizatorzy podają, że do rywalizacji zgłoszono 2056 robotów w 666 drużynach z 16 krajów z sześciu kontynentów. Wobec pierwszej edycji — 280 drużyn i nieco ponad 500 maszyn w sierpniu 2025 — to o 138% więcej drużyn i mniej więcej czterokrotnie więcej robotów. W tym samym komunikacie stoi drugi zestaw liczb, cytowany znacznie rzadziej. Spośród 666 drużyn 641 jest krajowych: 157 chińskich firm oraz 200 uczelni i instytutów badawczych. Przywożą 1975 z 2056 robotów. Po odjęciu tego cała zagraniczna obsada mistrzostw świata to 25 drużyn i 81 maszyn — 3,8% stawki i 3,9% robotów. W przeliczeniu na piętnaście krajów innych niż gospodarz wypada poniżej dwóch drużyn na kraj. Liczbą, która nie drgnęła, jest liczba krajów. Edycja z 2025 roku też przyciągnęła 16. Wszystko, co urosło w tym roku, urosło wewnątrz Chin: uczestników przybyło ponad dwukrotnie, państw — ani jednego. Wzrost jest przy tym nierówny w sposób, który warto nazwać. W 2025 roku przeciętna drużyna przywoziła 1,8 robota, w tym roku przywozi 3,1. Drużyn jest nie tylko więcej — przyjeżdżają z głębszą ławką, a tak wygląda zaplecze produkcyjne w momencie, w którym pojedynczy egzemplarz przestaje być cenną rzadkością. Jedno zastrzeżenie do nagłówkowego tempa wzrostu. Wicedyrektor wykonawczy igrzysk, Jiang Guangzhi, powiedział, że liczba robotów się podwoiła. Wobec oficjalnie raportowanych ponad 500 maszyn z 2025 roku 2056 to wzrost czterokrotny, a sam China Daily pięć dni później podał w kolejnym tekście przyrost o 311%. Opieramy się na liczbach źródłowych, a nie na którymkolwiek z tych podsumowań. Program również się poszerzył: obok lekkoatletyki, piłki nożnej, gimnastyki, street dance'u i tai-chi dochodzą skok w dal, podnoszenie ciężarów, przeciąganie liny i tenis stołowy, a do tego konkurencje zadaniowe z montażu przemysłowego, logistyki, handlu detalicznego, obsługi hotelowej i domowej oraz ratownictwa i gaszenia pożarów. Edycja z 2025 roku liczyła 26 konkurencji. Warto odnotować, że igrzyska to osobne wydarzenie od targów World Robot Conference, które odbyły się w tym samym mieście na początku miesiąca.
Chińskim producentom robotów pół roku wystarczyło na 55% ubiegłorocznych przychodów — a 49 firm państwowych ma w Pekinie własną strefę
Targi World Robot Conference otwarto 19 sierpnia 2026 w Pekinie; potrwają do 23 sierpnia w centrum wystawienniczym w dzielnicy Beijing E-Town. Organizatorzy podają ponad 300 wystawców, o 36% więcej niż rok wcześniej, 50 tysięcy metrów kwadratowych w czterech halach i ponad 2000 eksponatów, wśród nich ponad 150 produktów pokazywanych publicznie po raz pierwszy na świecie. Liczby podane na otwarciu mówią o branży więcej niż plan hal. Chińskie ministerstwo przemysłu i informatyzacji podało, że przychody tamtejszych firm robotycznych wyniosły w całym 2025 roku 300 miliardów juanów (około 44,45 miliarda dolarów), po pięciu latach wzrostu średnio powyżej 20% rocznie. Samo pierwsze półrocze 2026 to już 165,5 miliarda juanów, o 24,5% więcej rok do roku — w sześć miesięcy branża zaksięgowała mniej więcej 55% tego, co zarobiła przez cały poprzedni rok. Jedna zmiana w tej edycji łatwo umyka, a trudno ją przecenić: po raz pierwszy targi mają osobną strefę przedsiębiorstw państwowych — jest ich 49 i pokazują 12 scenariuszy zastosowań. Chińska robotyka przestała być wyłącznie opowieścią o start-upach i rundach finansowania; jest inscenizowana jako państwowa infrastruktura przemysłowa, obok konsumenckiej „ulicy konsumpcji robotów”, gdzie maszyny gotują i obsługują gości. Sam program podzielono na dni tematyczne — dzień premier, dzień zakupów, dzień deweloperski i dwa dni otwarte — więc kupujący i programiści są na miejscu w różnych terminach, a nie w jednym nierozróżnialnym tłumie. Ogłoszono też program bezpłatnych wypożyczeń humanoidów, czworonogów i chwytnych dłoni dla zespołów badawczych oraz inicjatywę na rzecz „dobrego” wykorzystania inteligentnych robotów, adresowaną do partnerów zagranicznych. Dla katalogu takiego jak nasz najważniejsze są te 150 światowych premier: profile, które warto będzie napisać w najbliższych tygodniach, odsłaniane są właśnie w tym tygodniu.
Xiaomi po raz pierwszy pokazuje publicznie humanoida — i od razu zapowiada, że nie będzie on produktem
Robot Xiaomi po raz pierwszy pokaże się publicznie na World Robot Conference w Pekinie, która trwa od 19 do 23 sierpnia 2026 roku. Zapowiedź nie padła jednak przy premierze produktu, tylko podczas kwartalnej konferencji wynikowej 18 sierpnia, gdzie prezes Lu Weibing powiedział, że firma nie planuje rozwijać robota jako osobnego produktu. Prace mają zostać wpięte w ekosystem „człowiek, samochód i dom" — inteligentne fabryki, transport i zastosowania domowe. To zdanie jest właściwą wiadomością. Publiczny pokaz zwykle otwiera odliczanie do sprzedaży; tutaj producent zamknął tę furtkę, zanim ktokolwiek zdążył zapytać o cenę. Wyznacza to też ramy dla tego, co w tym tygodniu stanie na stoisku: to demonstracja wewnętrznego programu automatyzacji, a nie maszyna, którą będzie można kupić. Ostatnim humanoidem, którego Xiaomi postawiło przed kamerami, był CyberOne z sierpnia 2022 roku — 177 cm, 52 kg, chód 3,6 km/h, około 1,5 kg chwytu na dłoń. On również nigdy nie stał się produktem, a od 2024 roku został przesunięty do prac automatyzacyjnych w zakładach samej firmy. Cztery lata później następca wciąż nie ma opublikowanej karty katalogowej: ani masy, ani czasu pracy, ani ceny. Czego tu nie piszemy: jak wysoki jest ten robot, ile waży i jak radzi sobie na linii montażowej. Takie liczby krążą w relacjach z tej samej konferencji, ale Xiaomi nie umieściło ich we własnym dokumencie. Dopóki tego nie zrobi, nasz profil humanoidów firmy pozostaje przy maszynie z 2022 roku i jej zweryfikowanych danych. Osobny profil nowego robota założymy w dniu, w którym producent poda jego dane — katalog zachowuje stare wersje i każdej nowej daje własny wpis.
Xiaomi CyberOne →