Humanoid, który ma pójść w Japonii do masowej produkcji, ma 19 przegubów i unosi 3 kg — a jego mózg dopiero powstaje
Opublikowano: 10.09.2026 · Źródło: Highlanders / Mitsubishi Motors ↗
Mitsubishi Motors wstawi humanoidalnego robota na nieużywaną linię silnikową w swoim zakładzie w Kioto, a produkcja ma ruszyć na początku 2027 roku. Maszyna to HL Human firmy Highlanders — spółki wywodzącej się z Uniwersytetu Tokijskiego, założonej w maju 2023 roku. Gdy zestawić kartę parametrów z treścią ogłoszenia, jedno z drugim nie składa się w oczywistą całość.
HL Human, pokazany 30 czerwca 2025 roku, ma 19 stopni swobody — po cztery na ramię, reszta w nogach i tułowiu — i chwyta przedmioty o masie do 3 kg, przy czym pięciopalczasta dłoń jest opcją. Dla porównania humanoidy, które dziś wychodzą z Chin w tysiącach sztuk, mają mniej więcej dwukrotnie więcej przegubów. Highlanders przedstawia tę liczbę jako decyzję, a nie ograniczenie: zręczność i niezawodność zamiast siły, na konstrukcji, która chodzi autonomicznie z prędkością 3 km/h, mapuje otoczenie kamerą stereo 3D i LiDAR-em oraz hamuje automatycznie po wykryciu kolizji. Polecenia wydaje się językiem naturalnym, a interpretuje je stos vision-language-action.
Porozumienie podpisane 9 lipca 2026 roku jest w branży niecodzienne: to pierwszy przypadek, gdy producent samochodów zgadza się produkować seryjnie cudzego humanoida. Mitsubishi wnosi inżynierię produkcji masowej, kontrolę jakości, projektowanie pod trwałość i bezpieczeństwo oraz doświadczenie w prowadzeniu fabryki — czyli dokładnie te kompetencje, których czteroletni startup nie kupi. Pierwsze roboty pójdą do pracy w zakładach samego Mitsubishi, gdzie mają wozić części i składać silniki, zanim którakolwiek ze spółek zacznie je sprzedawać na zewnątrz. Japońska prasa pisze o zdolności do 1000 sztuk miesięcznie; żaden z oficjalnych komunikatów nie potwierdza ani tej liczby, ani ceny.
Najłatwiej przeoczyć to, co stoi na własnej stronie Highlanders. Firma opisuje dziś swój sprzęt jako pętlę zbierania danych dla Keplera — modelu bazowego inteligencji fizycznej — a przy Keplerze widnieje etykieta „v1.0 — w budowie”. Celem jest model świata o 10 miliardach parametrów, uczony na obrazie, siłach, dotyku, danych z teleoperacji i symulacji, planujący z częstotliwością około 5 Hz, podczas gdy warstwa odruchowa pracuje z częstotliwością 500 Hz. Klaster treningowy o nazwie HISUI opisano jako 640 układów NVIDIA B300 w 80 węzłach i 24 petabajty pamięci. Przy każdej z tych liczb stoi słowo „oczekiwane”. Deklarowany cel danych — 26 milionów godzin materiału z rzeczywistego świata — dotyczy samego 2027 roku.
Harmonogram czyta się więc w dwie strony naraz. Ciało jest wielkością znaną: przeszło program beta otwarty we wrześniu 2025 roku i wczesny dostęp dla partnerów w czwartym kwartale 2025, a teraz zmierza na linię produkcyjną z datą 2027. Inteligencja, która ma nim sterować, jest na razie specyfikacją, a nie produktem. Produkcja masowa obiecywana pierwotnie „w 2026 roku” zamieniła się w „początek 2027”, a pierwszym klientem będzie hala montażowa samego producenta — co w przypadku robota, który musi się sprawdzić, zanim kupi go ktokolwiek inny, może być właśnie sednem sprawy.