Wszystkie newsyWydarzenia

Pierwsze złoto igrzysk robotów padło w przegubach, nie w mózgu

Opublikowano: 24.08.2026 · Źródło: Beijing News (Bei Ke Caijing) — wywiad z Guo Yijie i relacja z finałów 400 m; IT之家

Pierwszy złoty medal drugich Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych rozstrzygnął się po południu 23 sierpnia 2026 roku, w finale biegu na 400 m w klasie dużych robotów na pekińskiej hali Lodowa Wstęga. Wygrała go Tiangong Ultra z pekińskiego centrum innowacji robotyki humanoidalnej, czasem 38,15 s. Ludzki rekord świata na tym dystansie to 43,03 s. Wieczór wcześniej ta sama maszyna wygrała eliminacje czasem 39,70 s — również poniżej ludzkiego wyniku. W rozegranym godzinę wcześniej finale klasy małych robotów zwyciężyła mniejsza maszyna tego samego ośrodka, Tiangong Omni, z czasem 45,66 s, więc oba tytuły na 400 m przypadły jednemu laboratorium. Zapytany, co zmieniło się przez rok, kierujący rozwojem Tiangong Ultra inżynier Guo Yijie nie mówił o inteligencji. Wyliczał przeguby: mocno podniesiony moment i prędkość obrotowa, większa moc silników na przyspieszanie i odbicie, lepsza niezawodność podzespołów elektrycznych. Po stronie oprogramowania odpowiedź była równie mechaniczna — sterowanie dostrojono osobno pod każdą konkurencję, bo na 100 m liczy się przyspieszenie, a na 400 i 1500 m szybkie pokonywanie łuków. To jest uczciwe odczytanie tych rekordowych czasów. Wynik w sprincie mierzy siłowniki, zapas cieplny i sterownik dostrojony do jednego konkretnego toru, czyli dokładnie te rzeczy, które dobrze finansowany zespół konstruktorów potrafi poprawić w dwanaście miesięcy: na tym dystansie czas zwycięzcy spadł z 21,50 s na pierwszych igrzyskach do 9,39 s w tegorocznej serii eliminacyjnej. O tym, czy robot potrafi cokolwiek sam zdecydować, mówi znacznie mniej. Ten sam ośrodek wystawił cztery maszyny — Tiangong 3.0, Tiangong Ultra, Tiangong Omni i Tianyi 2.5-TE — w ponad czterdziestu konkurencjach, a ciekawsza połowa tej listy nie jest na bieżni. Tianyi 2.5-TE startuje w konkurencji chwytnych dłoni oraz w scenariuszach handlowym, gastronomicznym, przemysłowym, biurowym i domowym; Tiangong 3.0 w konkurencji ratowniczej i wieloboju. W tamtych zadaniach nie ma ludzkiego rekordu do pobicia i nie padnie z nich żadna efektowna liczba — i właśnie dlatego warto je oglądać: to jedyna część programu, która sprawdza tę część robota, której nie da się ulepszyć mocniejszym silnikiem.