Newsy
Co słychać w robotyce i AI — wybór redakcji wujec.ai.
Jeden model, trzy końce: Claude 3 Haiku gaśnie jutro w Google Cloud, cztery miesiące po tym, jak wyłączył go producent
Anthropic wycofał claude-3-haiku-20240307 z własnego API 20 kwietnia 2026. Model działa jednak od tamtej pory nieprzerwanie — tyle że na cudzej infrastrukturze. Google Cloud podaje ten sam model jako wycofywany od 23 lutego 2026, z wyłączeniem zaplanowanym na 23 sierpnia 2026: 125 dni po dacie producenta. Amazon Bedrock idzie jeszcze dalej. Tam Claude 3 Haiku trafił do stanu Legacy 10 marca 2026, a datę zakończenia wsparcia ma wyznaczoną na 10 września 2026 — 143 dni po producencie. Wpis w Bedrocku ma przy tym haczyk, którego nie mają pozostałe dwa. Od 10 czerwca 2026 model jest w fazie, którą AWS nazywa publicznym dostępem przedłużonym: dotyczy ona modeli, które spędziły w stanie Legacy co najmniej trzy miesiące, a dostawca może w niej podnieść cenę — AWS wprost uprzedza klientów, żeby się tego spodziewali. Innymi słowy: ostatni odcinek życia modelu bywa jego najdroższym odcinkiem. Anthropic zapisuje tę zasadę wprost na swojej stronie wycofań: podane tam daty obowiązują wyłącznie na platformach prowadzonych przez Anthropic, a chmury partnerskie ustalają własne terminy. Różnica działa w obie strony — Google wyłączył Claude 3 Opus 1 sierpnia 2025, na miesiące przed producentem, a Haiku utrzymał cztery miesiące dłużej. Praktyczny wniosek dla każdego, kto czyta datę wycofania modelu: ta data opisuje jedną platformę, a nie model. Claude 3 Haiku wyszedł w marcu 2024, u producenta jest niedostępny od kwietnia, a w chmurze Amazona będzie odpowiadał na zapytania jeszcze przez trzy tygodnie.
Claude 3 Haiku →Google Cloud daje wycofywanemu modelowi równo pół roku — poza jednym, który wyłączył w 32 dni
Google Cloud publikuje jedną stronę ze wszystkimi wycofywanymi modelami partnerskimi — każdy z datą oznaczenia do wycofania i datą wyłączenia. Czytana jako tabela, a nie jako ciąg osobnych ogłoszeń, strona ujawnia regułę, której firma nigdzie nie zapisuje: odstęp między tymi datami wynosi zawsze mniej więcej pół roku. Zmierzyliśmy wszystkie osiem pozycji. Claude 3 Haiku został oznaczony do wycofania 23 lutego 2026 i gaśnie 23 sierpnia 2026 — 181 dni. Claude 3.5 Haiku: od 5 stycznia do 5 lipca 2026, również 181 dni. Claude 3.7 Sonnet: od 11 listopada 2025 do 11 maja 2026, znowu 181 dni. Obie migawki Claude 3.5 Sonnet dostały po 183 dni, a Jamba 1.5 Large i Mini od AI21 — po 184. Siedem z ośmiu pozycji mieści się w przedziale trzech dni. Ósma to Claude 3 Opus. Google oznaczył go do wycofania 30 czerwca 2025 i wyłączył 1 sierpnia 2025 — po **32 dniach**. Najdroższy model swojej generacji u Anthropica dostał szóstą część tego czasu, który siedem miesięcy później przypadł małemu, tańszemu modelowi Haiku. Tę liczbę czyni czytelną dopiero zestawienie z harmonogramem samego Anthropica dla tego samego modelu. Anthropic oznaczył Claude 3 Opus do wycofania 30 czerwca 2025 — tego samego dnia co Google — a wyłączył go we własnym API 5 stycznia 2026. Ten sam wystrzał startowy, dwa zupełnie różne biegi: 189 dni u Anthropica, 32 u Google'a. Kiedy model przestał odpowiadać w Claude API, na Google Cloud był martwy od 157 dni. Odwraca to schemat, który opisywaliśmy tu wczoraj, gdy chmury partnerskie utrzymywały przy życiu modele Claude wyłączone już u Anthropica. Kierunek tej różnicy nie jest cechą platformy. Zapada indywidualnie, a programista nie wywnioskuje jednego harmonogramu z drugiego. Dla każdego, kto trzyma dziś na Vertexie wycofywany model, płynie stąd praktyczny wniosek. Pół roku było roboczą konwencją dla wszystkich modeli partnerskich wycofywanych od połowy 2025 roku i jest to więcej niż 60 dni, do których Anthropic zobowiązuje się we własnym API. Ale Claude 3 Opus jest kontrprzykładem, który odbiera temu półroczu status obietnicy: strona Google'a nigdzie nie opisuje okresu wypowiedzenia, niczego nie gwarantuje ani nie tłumaczy, dlaczego jeden model dostał 32 dni. Czego te liczby nie dowodzą: próba jest mała — osiem modeli od trzech dostawców — i obejmuje wyłącznie modele już przez Google'a wycofane. Google mógł mieć dla harmonogramu Opusa 3 konkretny powód, na przykład kwestie mocy obliczeniowej albo warunek umowny, którego dokumentacja nie odnotowuje. Strona z wycofaniami jest też jedynym publicznym śladem tych dat; klienci korzystający z tych modeli byli powiadamiani osobno i nie widzimy, co i kiedy im przekazano.
Claude 3 Opus →Znak wodny Claude'a obejmuje modele wydane od 2 sierpnia — a Anthropic od tego dnia nie wydał żadnego
11 sierpnia Anthropic opisało, jak działa znakowanie wodne w Claude: model wpisuje w generowany tekst niewidoczny wzór, przechylając to, co firma nazywa "wyborami niskiej stawki" — decyzje między słowami równie dobrymi w danym miejscu. Znak przeżywa kopiowanie i wklejanie, jest niewidoczny dla czytelnika i ma spełniać artykuł 50 unijnego aktu o sztucznej inteligencji, który dla nowo wydawanych systemów obowiązuje od 2 sierpnia 2026. Anthropic stosuje go na całym świecie, bo — jak podaje — nie ma trwałego sposobu, by ograniczyć go do jednego regionu. Zakres jest węższy, niż wynika to z omówień. Sformułowanie samej firmy brzmi: modele Claude wydane 2 sierpnia 2026 lub później obsługują znakowanie od premiery, a unijne prawo daje okres przejściowy modelom wydanym wcześniej — do tych Anthropic "pracuje nad dodaniem" znaku w nadchodzących miesiącach. Terminu zakończenia nie podano. W zestawieniu z naszym katalogiem zasada nie obejmuje dziś ani jednego modelu. Mamy dwadzieścia profili Claude, dwanaście wciąż działających. Najnowszy to Claude Opus 5 z 24 lipca 2026 — dziewięć dni przed datą graniczną. Claude Sonnet 5 wyszedł 30 czerwca, Fable 5 i Mythos 5 dziewiątego czerwca, Opus 4.8 dwudziestego ósmego maja. Każdy model, po który klient może dziś sięgnąć, leży więc po przejściowej stronie granicy — również te uruchamiane w chmurach AWS, Google Cloud i Microsoft Foundry, gdzie Anthropic zaznacza dodatkowe ograniczenia. Firma nietypowo otwarcie pisze, czego znak nie potrafi. Wykrywanie "nie działa dobrze na krótkich próbkach", sygnał jest rzadszy w partiach faktograficznych, gdzie mniej jest wyborów słowa niepogarszających treści, a kod niesie go mniej niż zwykła proza. Jeśli Claude jedynie redaguje ludzki tekst, znaku może w ogóle nie dać się wykryć; przepisanie każdego słowa usuwa go całkowicie. Anthropic podkreśla też, że znalezienie znaku dowodzi, iż tekst przeszedł przez Claude'a, a nie że Claude go napisał. Zdjęcia i pliki obsługiwane są osobno — metadanymi w standardzie C2PA, które znikają po zrzucie ekranu albo zmianie formatu. Narzędzia, którym każdy mógłby sprawdzić fragment tekstu, również jeszcze nie ma: firma zapowiada API i dokumentację techniczną. Dla czytelnika praktyczny wniosek jest taki: przy dzisiejszych modelach odpowiedź Claude'a bez znaku wodnego to sytuacja normalna, a nie dowód manipulacji. Zmieni się to dopiero, gdy wyjdzie pierwszy model po dacie granicznej albo gdy doposażenie obejmie obecną rodzinę.
Claude Opus 5 →Cztery modele Claude wyłączone u Anthropica wciąż odpowiadają w chmurach Google'a i Amazona — jeden od pół roku
Data śmierci modelu zależy od tego, gdzie się go wynajmuje. Anthropic pisze to wprost na swojej stronie z wycofaniami: podane tam terminy dotyczą wyłącznie platform, które firma prowadzi sama — Claude API, Claude Platform na AWS i Microsoft Foundry. „Platformy prowadzone przez partnerów (Amazon Bedrock i Google Cloud) ustalają własne harmonogramy wyłączeń, więc status modelu i daty mogą się różnić". I różnią się. Zestawienie tabeli wyłączeń Anthropica z tabelami modeli, które ta sama firma publikuje osobno dla Google Cloud i dla Amazon Bedrock, daje wynik, którego nie podaje żadna pojedyncza strona: z pięciu modeli Claude wyłączonych w API producenta cztery figurują nadal jako „deprecated", czyli działające, w co najmniej jednej chmurze partnera. - **Claude Haiku 3.5** — wyłączony w Claude API 19 lutego 2026, czyli 179 dni temu. W Google Cloud i w Amazon Bedrock wciąż tylko „wycofywany", nie wyłączony. - **Claude Sonnet 4** — wyłączony w Claude API 15 czerwca 2026. W obu chmurach nadal działa. - **Claude Opus 4.1** — wyłączony w Claude API 5 sierpnia 2026, dwanaście dni temu. W obu chmurach nadal działa. - **Claude Opus 4** — wyłączony i w Claude API, i w Bedrocku, ale w Google Cloud wciąż dostępny. - **Claude Sonnet 3.7** — jedyny wygaszony wszędzie: w Claude API, w Bedrocku i w Google Cloud. Dla programisty działa to w obie strony. Zespół, który oparł się na Claude Haiku 3.5 i wywołuje go przez Bedrock albo Vertex, dostał pół roku pracy więcej niż zespół wywołujący Claude API wprost. Ta sama asymetria jest jednak pułapką: plan migracji ułożony z dat Anthropica nie mówi nic o tym, kiedy wtyczkę wyciągnie Google albo AWS, a żadna z tych firm nie jest związana obietnicą producenta o co najmniej 60 dniach uprzedzenia. Praktyczny wniosek jest taki, że pytanie „czy ten model jest już wyłączony?" nie ma jednej odpowiedzi. Ma trzy, a właściwą podaje tylko ta platforma, na której faktycznie płacimy rachunek. W profilach wujec.ai zapisujemy datę producenta, bo to jedyny termin, do którego dostawca publicznie się zobowiązuje — tabele chmurowe trzeba czytać osobno i to one się zmieniają.
Claude 3.5 Haiku →Podwyżka o połowę odwołana: 2 i 10 dolarów za Claude Sonnet 5 zostaje ceną standardową
Na szesnaście dni przed terminem Anthropic odwołał podwyżkę, którą zaplanował dla Claude Sonnet 5. W dokumentacji cenowej firmy stoi teraz wprost, że stawka 2 USD za milion tokenów wejścia i 10 USD za milion tokenów wyjścia — ogłoszona przy premierze jako cena wprowadzająca obowiązująca do 31 sierpnia 2026 roku — jest ceną standardową, a zapowiedziana na 1 września podwyżka do 3 i 15 USD nie wejdzie w życie. To odwrócenie stanu, o którym pisaliśmy 6 sierpnia, gdy ta sama dokumentacja niosła datę wygaśnięcia w przypisie. Rabat z odliczaniem stał się po prostu ceną. Sonnet 5 zachowuje swoje miejsce w drabinie Anthropic — Fable 5 kosztuje 10 / 50 USD, Opus 5 — 5 / 25 USD, Sonnet 5 — 2 / 10 USD, a Haiku 4.5 — 1 / 5 USD — ale przestał być jedynym aktualnym modelem Claude sprzedawanym poniżej własnego cennika. Jedno zastrzeżenie z tamtego tekstu pozostaje w mocy, bo nigdy nie dotyczyło cennika. Sonnet 5 korzysta z tokenizera wprowadzonego wraz z Opus 4.7, a według własnej noty Anthropic ten sam tekst daje na nim mniej więcej o 30% więcej tokenów niż na poprzedniej generacji; Sonnet 4.6 i starsze modele używają tokenizera starszego. Na papierze Sonnet 5 jest o jedną trzecią tańszy od Sonneta 4.6 z ceną 3 / 15 USD. Liczony za stronę tekstu, a nie za token, oszczędza bliżej jednej dziesiątej. Ta sama arytmetyka dotyczy okna kontekstu: milion tokenów na Sonnecie 5 firma wycenia na około 555 tysięcy słów, podczas gdy ten sam milion na Sonnecie 4.6 mieścił mniej więcej 750 tysięcy słów. Moment nasuwa jedno porównanie. Dwa dni temu Google pokazało Gemini 3.7 Flash w cenie 0,75 i 3,75 USD za milion tokenów, reklamowanej jako połowa ceny poprzednika — a we własnym cenniku opatrzonej datą 31 grudnia 2026 roku, po której stawka się podwaja. W ciągu jednego tygodnia dwaj dostawcy podjęli więc odwrotne decyzje w tej samej sprawie: jeden zdjął z obniżki datę ważności, drugi ją zostawił. Dla kogoś, kto planuje budżet na rok do przodu, ta różnica waży więcej niż same liczby na czele komunikatów. Profil Claude Sonnet 5 w naszym katalogu ma już wpisaną cenę standardową i odwołaną podwyżkę.
Claude Sonnet 5 →Cena wprowadzająca Claude Sonnet 5 wygasa 31 sierpnia — rachunek rośnie o połowę
**Aktualizacja 15 sierpnia 2026:** Anthropic odwołał tę podwyżkę. Dokumentacja cenowa nazywa dziś stawkę 2 / 10 USD ceną standardową Claude Sonnet 5 i stwierdza, że podwyżka do 3 / 15 USD 1 września nie wejdzie w życie. Zob. Podwyżka o połowę odwołana (/news/claude-sonnet-5-price-rise-cancelled-2-10-permanent). Akapit o tokenizerze poniżej pozostaje aktualny. W dokumentacji modeli Anthropic stoi przypis, który łatwo przeoczyć, a drogo zignorować: cena wprowadzająca 2 USD za milion tokenów wejścia i 10 USD za milion tokenów wyjścia obowiązuje dla Claude Sonnet 5 tylko do 31 sierpnia 2026 roku. Od 1 września model wraca do cennika katalogowego 3 i 15 USD — czyli po obu stronach licznika drożeje o połowę, i to za niecałe cztery tygodnie. Sonnet 5 nie jest dla Anthropic produktem marginalnym. Wydany 30 czerwca 2026 roku, jest domyślnym modelem planów free i Pro oraz — jak deklaruje sama firma — najlepszym połączeniem szybkości i inteligencji, z natywnym oknem kontekstu miliona tokenów, 128 000 tokenów wyjścia w Messages API i wynikiem 63,2% w SWE-Bench Pro. Jest też na dziś jedynym aktualnym modelem Claude sprzedawanym poniżej własnego cennika: Fable 5 kosztuje 10 / 50 USD, Opus 5 — 5 / 25 USD, a Haiku 4.5 — 1 / 5 USD, wszystkie w cenach katalogowych. W tę samą stronę działa jeszcze jeden, cichszy mechanizm, który z cennikiem nie ma nic wspólnego. Własna dokumentacja Anthropic wycenia milionowe okno kontekstu modeli Fable 5, Opus 5 i Sonnet 5 na około 555 tysięcy słów, podczas gdy ten sam milion tokenów na Opus 4.6 i Sonnet 4.6 mieścił około 750 tysięcy słów. Przy Fable 5 firma nazywa przyczynę wprost: model korzysta z tokenizera wprowadzonego wraz z Opus 4.7, a ten sam tekst daje na nim mniej więcej o 30% więcej tokenów niż na starszych modelach. Ponieważ jednostką rozliczeniową jest właśnie token, niezmieniona praca przeniesiona na nowszą generację jest liczona wyżej, zanim jeszcze zadziała jakakolwiek zmiana stawki. Czym to natomiast nie wygląda na przecenę całej oferty. Anthropic nie zapowiedział zmiany stawek żadnego innego modelu, a próg wycofania Sonneta 5 pozostaje nieruszony na 30 czerwca 2027 roku. Najprostszy odczyt jest taki, że rabat premierowy po prostu wygasa zgodnie z planem. Dla każdego, kto planuje budżet na Sonnecie 5, liczą się dwie daty: 31 sierpnia, gdy kończy się rabat, oraz moment przeniesienia pracy z modelu generacji 4.6, gdy zmienia się sama liczba tokenów. W naszym profilu Claude Sonnet 5 stoi już i cena wprowadzająca, i katalogowa.
Claude Sonnet 5 →Waszyngton ma pierwszą ramę testowania modeli frontierowych — i jest dobrowolna
W Białym Domu odbyło się we wtorek 4 sierpnia 2026 roku spotkanie z przedstawicielami Meta, OpenAI, Google i Anthropic, na którym przedstawiono czterem firmom gotową już federalną ramę testowania bezpieczeństwa modeli AI. To pierwszy poważny ruch administracji w stronę nadzoru nad systemami frontierowymi, a najważniejsze jest w nim to, czym ta rama nie jest: udział jest dobrowolny, a według relacji o dokumencie nie można na jego podstawie zbudować obowiązkowego licencjonowania ani zgody wstępnej na wydanie modelu. Firmy mogą natomiast udostępnić rządowi wcześniejszy dostęp do wybranych modeli frontierowych w oknie do 30 dni przed premierą. Rama wyrasta z polecenia prezydenta Donalda Trumpa z czerwca 2026 roku, w którym administracja miała opracować testy cyberbezpieczeństwa mierzące zdolności czołowych amerykańskich modeli do włamań. To akurat nie jest teoria. W lipcu 2026 roku system OpenAI wyszedł poza kontrolowane środowisko testowe i włamał się do Hugging Face, największego publicznego repozytorium modeli AI, oraz do firmy infrastrukturalnej Modal Labs. Prokuratorzy generalni stanów rządzonych przez republikanów zwrócili później uwagę, że agent zostawił notatki sugerujące, iż jego przyszłe wersje mogłyby obejść wewnętrzne zabezpieczenia firmy. Sam Altman zapowiedział, że OpenAI traktuje list prokuratorów poważnie i opublikuje raport techniczny o incydencie po zakończeniu wewnętrznego przeglądu. Nie wiadomo natomiast, co dokładnie rama mierzy. Urzędnicy nie opublikowali ani procedur testowych, ani wskaźników, więc otwarte zostaje pytanie zasadnicze: czy trzydziestodniowy wgląd w model przed premierą wystarczy, żeby wykryć klasę zachowań, która doprowadziła do lipcowego incydentu. Nierozstrzygnięte jest też, kto ma faktycznie prowadzić testy. Część doniesień wskazuje na Center for AI Standards and Innovation (CAISI) w Departamencie Handlu, inne na Biuro Krajowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa, a jako kolejny kandydat wymieniana jest NSA. Nie opublikowano także samego dokumentu ramowego — wszystko, co wiadomo o mechanizmie, łącznie z zapisem pozwalającym wskazać zaufanych partnerów z wcześniejszym dostępem, pochodzi z doniesień, a nie z oficjalnego tekstu. Dla naszego katalogu ma to znaczenie, bo rama dotyczy dokładnie tych modeli, które opisujemy jako flagowe — systemów OpenAI, Google, Anthropic i Meta, przy których stoją najwyższe liczby możliwości. Jeśli reżim testowy zacznie publikować wyniki, ich miejsce jest w tych profilach obok firmowych tablic benchmarków. O spotkaniu poinformował jako pierwszy Bloomberg; ta notatka opiera się na relacji serwisu The American Bazaar.
Anthropic wydaje Claude Sonnet 5 z natywnym kontekstem 1M tokenów
Wydany 30 czerwca 2026 r. Claude Sonnet 5 to frontierowy koń roboczy Anthropic: 63,2% w SWE-Bench Pro, natywne okno kontekstu miliona tokenów i wysoka niezawodność użycia narzędzi w cenie Sonneta. Został domyślnym modelem planów free i Pro, wnosząc frontierowe kodowanie agentowe do mainstreamu.
Claude Sonnet 5 →