Newsy
Co słychać w robotyce i AI — wybór redakcji wujec.ai.
Siedem tygodni dla Sory 2: API wideo OpenAI gaśnie 24 września, bez wskazanego następcy
Tabela wycofań OpenAI wyznacza twardą datę dla najgłośniejszego modelu wideo 2025 roku: sora-2, sora-2-pro i wszystkie datowane migawki (sora-2-2025-10-06, sora-2-2025-12-08, sora-2-pro-2025-10-06) przestają działać 24 września 2026 r. Razem z nimi wygaszany jest punkt końcowy Videos API, który je obsługiwał. Wycofanie ogłoszono 24 marca 2026 r., zostaje więc około siedmiu tygodni dla wszystkiego, co wciąż generuje wideo przez OpenAI. Szczegół, który zasługuje na uwagę, to pusta rubryka. Wpisy o wycofaniu u OpenAI zwykle kierują programistów do modelu zastępczego; przy Sorze nie ma żadnego, a następca nie został ogłoszony. To rzadki przypadek, w którym duże laboratorium wychodzi z całej kategorii produktu, zamiast podnosić w niej wersję — a mowa o modelu, który nie ma jeszcze roku, przyszedł z zsynchronizowanym dialogiem i dźwiękiem, wiarygodną fizyką obiektów oraz funkcją cameo realnych osób z kontrolą zgody, i wyszedł z aplikacją, która pokazała wideo z AI masowej publiczności. Sora 2 zachowuje profil w naszym katalogu. Nie kasujemy profili wycofanych modeli — wpis został przepisany tak, by podawał datę wyłączenia, warianty API i obowiązujące ceny, a także zaznaczał, że doniesienia branżowe o zamknięciu aplikacji konsumenckiej w kwietniu 2026 r. wykraczają poza to, co potwierdza dokumentacja samego OpenAI.
Sora 2 →Biały Dom przedstawia ramy dobrowolnych testów modeli frontierowych
W pierwszych dniach sierpnia 2026 r. Biały Dom zebrał największych amerykańskich twórców AI — OpenAI, Anthropic, Google i Meta — żeby przedstawić im gotowe ramy rządowych testów bezpieczeństwa modeli frontierowych. Samego dokumentu nie opublikowano. To, co wiadomo o mechanizmie, pochodzi z doniesień prasowych, a nie z oficjalnego tekstu. Udział jest dobrowolny: twórca może przekazać model rządowi do oceny na maksymalnie 30 dni przed publiczną premierą, a ramy mogą też określać, którzy zaufani partnerzy dostają wcześniejszy dostęp. To wyraźnie nie jest system licencjonowania — administracja wykluczyła przekształcenie go w obowiązkowe dopuszczenie do obrotu, nie stoi też za nim żaden mechanizm egzekwowania. Ramy wyrosły z rozporządzenia wykonawczego z czerwca 2026 r. o AI i cyberbezpieczeństwie, które poleciło rządowemu zespołowi cyber opracować testy sprawdzające, czy amerykańskie modele frontierowe mogą ułatwiać cyberataki. Nie rozstrzygnięto, kto faktycznie poprowadzi oceny: część doniesień wskazuje na Center for AI Standards and Innovation (CAISI) w Departamencie Handlu, inne na Biuro Krajowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa; wymieniana jest także NSA. Dla katalogu ma to praktyczne znaczenie. Jeśli największe laboratoria przystąpią do programu, trzydziestodniowe okno oceny przed premierą stanie się częścią kalendarza wydawniczego modeli z rodzin Claude, GPT czy Gemini — krokiem między „model gotowy" a „model dostępny", którego w Stanach Zjednoczonych dotąd nie było.