Newsy

Co słychać w robotyce i AI — wybór redakcji wujec.ai.

Wdrożenia14.08.2026 · Pony.ai and Uber, joint press release

Największy europejski plan robotaksówek podpisały dwie firmy, z których żadna nie kupi ani jednego auta — Pony.ai i Uber dokładają 2000 pojazdów, a zezwolenia załatwia spółka od Rimaca

Pony.ai i Uber ogłosiły 14 sierpnia 2026 rozszerzenie współpracy do ponad 2000 robotaksówek Pony.ai w Europie — do usługi działającej już w Zagrzebiu dochodzą cztery kolejne europejskie miasta, a ta sama umowa obejmuje również Bliski Wschód. Konkretne miasta i terminy firmy zapowiedziały ogłaszać etapami. Pojazdy to robotaksówki siódmej generacji Pony.ai — ten sam zestaw, który w listopadzie 2025 wszedł do komercyjnej eksploatacji w Pekinie, Kantonie i Shenzhen, i który już wozi płacących pasażerów w Chorwacji. Założyciel i prezes Pony.ai James Peng przedstawił umowę jako połączenie technologii autonomicznej jazdy i doświadczenia operacyjnego jego firmy z globalną platformą przewozową Ubera. Sarfraz Maredia, odpowiedzialny w Uberze za mobilność autonomiczną, określił cel jako przejście „od pojedynczych uruchomień do powtarzalnej skali komercyjnej". Najciekawszy w tym ogłoszeniu jest podział ról, bo nie jest typowy. Pony.ai dostarcza system jazdy. Uber dostarcza popyt, przez swoją aplikację. A Verne — chorwacka spółka założona przez Mate Rimaca i wydzielona z Rimac Group, kierowana przez Marko Pejkovicia — jest właścicielem floty, prowadzi ją na miejscu i odpowiada za proces uzyskiwania zezwoleń w każdym uruchamianym mieście. Innymi słowy: dwaj duzi partnerzy największego jak dotąd europejskiego zobowiązania robotaksówkowego nie kupią samochodów i nie usiądą naprzeciwko regulatora. Taka konstrukcja jest wprost odpowiedzią na to, co czyni Europę trudną. Nie istnieje jedno europejskie zezwolenie na przewóz pasażerów bez kierowcy; każdy kraj wydaje je osobno i na własnych warunkach. Firma, która chce pięciu miast w Europie, musi przejść tę procedurę nawet pięciokrotnie, w pięciu porządkach prawnych — i bardzo pomaga być przy tym operatorem miejscowym. Verne podaje, że rozmawia z jedenastoma miastami w Europie, Wielkiej Brytanii i na Bliskim Wschodzie, a ponad trzydzieści kolejnych ma na liście do oceny. Skala wymaga zastrzeżenia, którego w komunikacie nie ma. Usługa w Zagrzebiu, uruchomiona w 2026 roku jako pierwsza komercyjna eksploatacja robotaksówek w Europie, wystartowała z flotą podawaną jako dziesięć elektrycznych SUV-ów — Arcfox Alpha T5 chińskiej grupy BAIC — z przeszkolonymi operatorami bezpieczeństwa na pokładzie w pierwszej fazie, ceną przejazdu poniżej dwóch euro, ruchem od 7:00 do 21:00 i obszarem około 90 kilometrów kwadratowych obejmującym szerokie centrum Zagrzebia oraz lotnisko. Krok stąd do dwóch tysięcy aut to mnożnik dwustu — i jest on na razie ogłoszony, a nie wykonany. Warto też nazwać pewien kontrast. W tym samym miesiącu, w którym Stany Zjednoczone zamknęły drzwi przed nowymi chińskimi robotami i pojazdami ubiegającymi się o świeże dopuszczenia sprzętowe, chińska firma od autonomicznej jazdy rozpisała czteromiastową ekspansję w Europie — wchodząc nie jako importer, lecz jako dostawca technologii dla europejskiego właściciela floty z europejskimi zezwoleniami. Pytanie regulacyjne w Europie nie brzmi, czy oprogramowanie pochodzi z Chin. Brzmi: kto odpowiada prawnie za pojazd na ulicy — a w tej umowie odpowiada firma z Zagrzebia.

Pony.ai Robotaxi (Gen-7)